Historia z okładki – koncepcja BIM (ang. Building Information Modeling)

JEDEN ZA WSZYSTKICH, WSZYSCY ZA JEDNEGO

Cyfryzacja – wspólny projekt

Temat cyfryzacji w branży budowlanej wciąż budzi mieszane uczucia. Dla jednych jest to obietnica, a dla innych zagrożenie. Ale są tacy, którzy rozumieją transformację cyfrową po prostu jako logiczną konsekwencję.

W branżach takich jak przemysł, ludzie już dawno przestali reagować nerwowo, jeśli chodzi o wdrażanie nowych procesów w celu zwiększenia wydajności. Jednakże na placu budowy nadal istnieje potrzeba dalszej edukacji. I słusznie. Ponieważ w porównaniu ze standaryzowanymi procesami, stosowanymi zazwyczaj w przemyśle, wielowarstwowa branża budowlana wymaga indywidualnych rozwiązań. Mimo, iż niewielki stopień cyfryzacji w budownictwie to prawdopodobnie wynik postawy zachowawczej, to faktem jest, że większość decydentów w tej branży postrzega transformację cyfrową jako wielkie wyzwanie, ale też jako coś koniecznego i nieuniknionego. Co jest więc przyczyną tak wolnego rozwoju? Według filozofa, matematyka i pisarza prof. dr Duecka, jest to w dużej mierze związane z niejasnymi celami stawianymi w branży. „W budowie rakiet chodzi o dotarcie na Marsa, w przemyśle samochodowym chodzi o samodzielną jazdę, jednakże w sektorze średniej wielkości przedsiębiorstw budowlanych nie ma jeszcze wspólnie zdefiniowanego celu” – mówi prof. dr Dueck. „Aby go zdefiniować, należałoby zmienić całą branżę budowlaną pod względem procesów. Oznacza to, że procesy w wyniku cyfryzacji nie stają się bardziej skomplikowane, lecz podlegają restrukturyzacji.

„BIM to koncepcja w projektowaniu i realizacji projektów budowlanych. Jest to proces, który musi być kontynuowany przez kolejne lata, ponieważ nie wszystkie nowe technologie mogą zostać kompleksowo wprowadzone w tak krótkim czasie. Pod tym względem niemiecki rynek jest zbyt „rozdrobniony”.

Mgr inż. Axel Muehlenbruch, BIM Manager Hilti Niemcy

BIM w pigułce

Projektowanie oparte na koncepcji technologii BIM jest coraz bardziej powszechne. Projekty muszą być realizowane w sposób przejrzysty i efektywny. Wszyscy uczestnicy projektu budowlanego pracują nad cyfrowym modelem dostępnym w sieci, który dostarcza wszystkich informacji o projekcie.

Za pośrednictwem bibliotek BIM, przedsiębiorstwa i producenci udostępniają obiekty cyfrowe, takie jak podwieszenia, które są wprowadzane do projektu budynku i uzupełniane przez projektantów o dodatkowe informacje. W ten sposób powstaje złożony system, dzięki któremu można uniknąć źródeł błędów i opóźnień. W oparciu o projekt, można przeprowadzić wszystkie symulacje − począwszy od budowy aż po eksploatację − i odpowiednio nimi sterować.

Jednak idea BIM obejmuje nie tylko fazę planowania cyfrowego, ale całościowy system, który dotyczy wewnętrznych procesów i struktur. Hilti to kompetentny partner projektu, oferując kompleksowy system BIM – począwszy od odpowiedniego oprogramowania, przez narzędzia sieciowe, aż po kompletne rozwiązania systemowe i usługi.

Więcej informacji na stronie internetowej Hilti

Cyfrowa rewolucja zaczyna się od zmiany sposobu myślenia

Dla wielu przedsiębiorców niejasne jest, jak należy wdrażać nowe procesy robocze w środowisku cyfrowym. Często osoby odpowiedzialne za podejmowanie decyzji czują się osamotnione w procesie decyzyjnym. Pojawiają się obawy, że w tym całym cyfrowym zamieszaniu nagle utracą grunt pod nogami i pozostaną na lodzie. Strumień informacji, rozmywany przez różne grupy interesów, bynajmniej nie ułatwia zachowania klarownej perspektywy i wybierania realistycznych rozwiązań. Jest to również widoczne w odniesieniu do obecnej siły napędowej procesów transformacji cyfrowej w budownictwie – modelowaniu informacji o budynku − lub w skrócie „BIM. Dzięki tej cyfrowej metodzie projektowania, wszystkie informacje dotyczące procesu budowy są gromadzone w jednym miejscu i udostępniane poszczególnym uczestnikom.

 

„BIM-to-Field wykorzystujemy w praktyce pracując z tachimetrem Hilti PLT 300, a pierwsi niemieccy projektanci pracują już na naszej rodzinie elementów instalacyjnych REVIT.”

mgr inż. Joachim-Urs Müller, Kierownik działu inżynieryjnego, region południowy, Hilti Niemcy

 

Projektowanie opiera się na wirtualnym projekcie budowlanym, który nie tylko obejmuje symulacje 3D, ale także pokazuje w czasie rzeczywistym wszystkie istotne dane całego cyklu budowy, aż po zarządzanie budynkiem w zmiennym środowisku. Big data między deską kreślarską a betoniarką. W ten sposób unika się błędów w projektowaniu, kosztownych przeróbek lub opóźnień. Jako kompleksowe, cyfrowe „narzędzie uniwersalne, BIM tworzy w ten sposób pomost między klientem, projektantem i wykonawcą. Proces budowlany staje się bardziej wydajny, łatwiejszy, a przede wszystkim bardziej przejrzysty.

 

BIM – kluczem do nowego świata?

Czy metoda BIM może zrewolucjonizować całą branżę? Z pewnością! I w tym tkwi obecnie sedno problemu. W końcu przestawienie się wszystkich osób zaangażowanych w projekt budowlany na system BIM nie jest wcale łatwe. Wiele firm czuje się po prostu przytłoczonych cyfryzacją. W końcu chodzi przede wszystkim o wprowadzenie nowych procesów w jednej chwili, wdrożenie przejrzystości, poznanie rozwiązań EPD i przestrzeganie decyzji planistycznych. Wszystko to w środowisku, w którym konkurencyjne struktury, standardy prawne i stosowanie kompleksowych rozwiązań w zakresie oprogramowania nie zostały jeszcze w pełni wyjaśnione. Niemniej jednak, cyfrowa metoda projektowania jest modelem najbliższej przyszłości.

 

„Projektant, który nie zna BIM, postrzega ten system jako źródło kosztownych i czasochłonnych procesów, które tylko przysparzają mu jeszcze więcej pracy. Oczywiście, wdrożenie BIM wymaga początkowo dużych nakładów pracy ze strony projektanta, ale gdy system jest już wdrożony, będzie dla niego ogromnym wsparciem przy każdym kolejnym projekcie. Jako przykład, chciałbym podać tu projektanta z branży MEP (mechanical, electrical and plumbing), który w 2014 roku zatrudniał tylko 4 osoby do tworzenia specyfikacji. Teraz, po wdrożeniu systemu BIM do swoich projektów, firma ta zatrudnia prawie 50 projektantów! Pokazali na rynku, jak mocni jesteśmy w cyfrowym rewolucjonizowaniu procesu budowlanego! ”

Adam Niepokój, Kierownik zespołu technicznego, Hilti Polska

Mimo, iż wciąż trwają prace nad standardami i normami prawnymi, to już dziś wielu dużych deweloperów i wiele instytucji publicznych wymaga w dokumentacjach przetargowych stosowania systemu BIM. Projekty trwające w nieskończoność, takie jak lotnisko w Berlinie czy Filharmonia nad Łabą w Hamburgu, jasno pokazały, że pilnie potrzebne są działania. Na przykład Ministerstwo Transportu stawia na obowiązkowy model etapowy dla publicznych projektów infrastrukturalnych do 2020 roku. W krajach takich, jak Wielka Brytania czy Skandynawia jest to już od dawna standardem.

Praktyczna strona BIM

Niemniej jednak projektowanie BIM i prace budowlane muszą być dobrze zdefiniowane w specyfikacjach przetargowych. Samo oświadczenie: „Chcemy BIM, nie wystarczy. „Wymagania klienta muszą być jasno określone i zapisane w specyfikacji, mówi prawnik dr. Jörg L. Bodden. Potrzebne są wspólne reguły gry, które definiują terminologię, wykorzystanie wspólnego modelu danych, wynagrodzenie, odpowiedzialność itp. Zwłaszcza na wczesnym etapie projektowania, metoda BIM wymaga większych nakładów pracy. Co prawda jest to równoważone w fazie budowy dzięki przejrzystym procesom i strukturom. Optymalna konfiguracja BIM wymaga wszystkich istotnych informacji o budynku w oparciu o złożony model danych, w ramach którego wszystkie zaangażowane strony pracują z wykorzystaniem odpowiednich rozwiązań programowych. To gigantyczny system, umożliwiający symulacje w zakresie ochrony przeciwpożarowej lub optymalizacji budynku, a także obliczania procesów logistycznych lub planowania zasobów.

Praktyczne podejście i dobry start w ramach systemu oferuje metoda „Little BIM”, w ramach której, wychodząc od „rozwiązania samodzielnego“, pracuje się na jednym, wspólnym oprogramowaniu.

Wszystkiemu przyświeca jeden cel – najpierw zaprojektować budynki, a potem je budować. Jak to wygląda w rzeczywistości? „Kwestię, czy BIM jest szybszy niż konwencjonalne projektowanie, pozostawmy chwilowo otwartą. Na pewno uzyskujemy lepsze, a przede wszystkim skonsolidowane wyniki projektowe, – mówi mgr inż. Matthias Braun, kierownik działu produkcji i rozwoju w Obermeyer. „Ważne jest, że to nie BIM decyduje, co powinniśmy robić w przyszłości, ale my sami – mówi Braun. „Musisz optymalizować tam, gdzie rzeczywiście widzisz potencjał optymalizacji, ale nie możesz tego komplikować. BIM musi być przede wszystkim praktyczny. Oznacza to, że nowe metody należy wprowadzać tak, aby stanowiły odpowiedź na sytuację na rynku.

Nie ma bowiem „jednego” procesu BIM. Chodzi o to, by wspólnie wystartować, uczyć się i wzmacniać własną pozycję na rynku.

W końcu z cyfrowego sposobu myślenia i pracy oraz koncepcji takich, jak BIM skorzystają wszyscy uczestnicy procesu projektowania. Przewidywalne koszty, większa przejrzystość i bardziej wydajne procesy. Ekscytujące zadanie, z którym należy się wspólnie zmierzyć.

Klucz do sukcesu to właściwy partner

Aby sprostać wymaganiom systemu, potrzebne są jednolite warunki, które zakładają realizację obowiązków przez wszystkie strony. To wymaga przejrzystości i zaufania. Nie ma miejsca na indywidualne interesy. Chodzi o to, by wspólnie przekroczyć linię mety. Oprócz zleceniodawców, projektantów i wykonawców, istotne są także przedsiębiorstwa i dostawcy, działający jako silni partnerzy, spotykający swoich klientów na całej długości łańcucha wartości i stale im towarzyszący. Cyfryzacja w branży budowlanej nie jest przedsięwzięciem jednorazowym, opartym wyłącznie na rozwiązaniach w zakresie oprogramowania, ale jest ciągłym, kompleksowym procesem. Przede wszystkim wymaga wsparcia przy organizacji i opracowywaniu indywidualnych rozwiązań. W jaki sposób, i w jakim stopniu metody BIM mogą zostać wdrożone w danym przedsiębiorstwie, jakie usługi mogą być wykorzystywane i kto w razie potrzeby zapewni wsparcie na placu budowy?

Więcej informacji na stronie internetowej Hilti

WYWIAD: CYFROWA TRANSFORMACJA

Dr. Oliver Geibig, Senior Trade Manager Engineering E3, Hilti

Cyfryzacja jest wszechobecna i – szczególnie w branży budowlanej – jest tematem wzbudzającym liczne kontrowersje. Branża się zmienia. Pożądane są zmiany procesowe, mające na celu zwiększenie produktywności i dlatego potrzebny jest nowy sposób myślenia. Na tym tle rodzą się ekscytujące dyskusje, których efektem są  praktyczne rozwiązania,  takie jak cyfrowa metoda projektowania BIM. Według tego modelu, projekty budowlane realizowane są w zupełnie inny sposób, który sprawia, że są przede wszystkim bardziej przejrzyste i produktywne. W rozmowie z Hilti, Oliver Geibig, Senior Trade Manager Engineering, wyjaśnia, czym jest cyfrowa ewolucja z perspektywy firmy w Liechtenstein.

 

Dr Geibig, dlaczego BIM jest optymalnym procesem przyszłości?

Sposób, w jaki obecnie realizuje się projekty budowlane, nie jest skuteczny. Zaczynając od projektowania, przez realizację, aż po eksploatowanie obiektów we wszystkich fazach. Cyfryzacja, a zwłaszcza BIM, obiecuje zwrot w kierunku większej produktywności. Skutkuje to redukcją błędów planistycznych, a w konsekwencji błędów wykonania, co przekłada się na znacznie lepsze przestrzeganie ram czasowych i finansowych.

 

Czy cyfrowa metoda projektowania jest skuteczna tylko w przypadku dużych projektów?

Zastosowanie metody BIM jest opłacalne dla wszystkich projektów. Chodzi o coś więcej niż tylko modelowanie obiektu w ramach projektu. Ostatecznie chodzi o integralne projektowanie przez wszystkie branże i ulepszenie obecnych procesów. To będzie z kolei prowadzić do większych sukcesów małych i średnich projektów.

 

Jak wyglądają rozwiązania Hilti w kontekście BIM?

Tradycyjnie wspieramy naszych klientów takimi produktami, jak maszyny i technologia pomiarowa. W obszarze BIM2Field wprowadziliśmy na rynek coraz więcej usług i rozwiązań w zakresie oprogramowania, mających na celu zwiększenie wydajności. Oznacza to, że Hilti może zaoferować produkty, oprogramowanie i usługi na każdym etapie łańcucha wartości. Stawiamy przy tym na spójną integrację procesów roboczych. Oznacza to, że chcemy być dla naszych klientów silnym partnerem na ścieżce ich cyfrowej transformacji we wszystkich fazach projektu. W tym celu opracowujemy całościowe rozwiązania, które zapewniają pełną integrację ze środowiskiem pracy. Aby w pełni to zrozumieć, pozostajemy w bliskim kontakcie z naszymi klientami za pośrednictwem naszego działu sprzedaży bezpośredniej.

 

Jak można sobie wyobrazić taką integrację w praktyce?

Dla nas oznacza to, że jesteśmy zintegrowani z zespołem projektowym, nie tylko w fazie realizacji, ale już znacznie wcześniej. Tylko w ten sposób możemy wygenerować wartość dodaną. Tak, jak przy projektowaniu wielobranżowych rozwiązań w zakresie mocowań. Dzięki pełnej koncepcji już na wczesnym etapie prac, można znacznie zmniejszyć koszty materiałowe i instalacyjne. Na przykład, wcześniejsze zaprojektowanie prowadnic szynowych sprawia, że późniejsze wiercenie otworów pod mocowania staje się zbędne.

 

Czy BIM może zostać wdrożony w pełnym zakresie w każdym przedsiębiorstwie?

Wprowadzając BIM, firmy muszą najpierw zastanowić się, co metoda ta ma spowodować na poszczególnych etapach projektu. To pozwoli określić konieczne inwestycje w sprzęt i oprogramowanie, a także dalsze kształcenie pracowników. Ponadto decyzja w sprawie BIM musi mieć swoje odzwierciedlenie w sposobie zarządzania. Z reguły firmy nie mają takiego zaplecza, by mogły sobie pozwolić na wycofanie się z codziennej działalności w celu stworzenia odpowiednich kompetencji BIM.

 

W jaki sposób Hilti może pomóc?

Inwestujemy dużo w badania i rozwój. W rezultacie automatycznie patrzymy w przyszłość, aby – jako innowacyjna firma – być przygotowanym na takie tematy, jak BIM i inne kwestie związane z cyfryzacją. Ponadto nasze działania marketingowe wyznaczają nam cel, jakim jest poszerzanie liczby lojalnych klientów. Te umiejętności i współpraca na równych zasadach są podstawą zaufania, które tak bardzo sobie cenią nasi klienci.

 

Kto najbardziej skorzysta na BIM?

Finalnie skorzysta każdy. Inwestor – ponieważ może polegać na ramach czasowych i finansowych. Projektant – ponieważ będzie miał znacznie mniej podwójnej pracy. I wreszcie przedsiębiorca, ponieważ otrzymuje kompletny projekt jako podstawę swoich obliczeń.

 

A co należałoby jeszcze poprawić w odniesieniu do BIM?

Ogólnie rzecz biorąc, nie możemy czekać, aż wszystkie warunki zostaną wyjaśnione w najdrobniejszych szczegółach, ale musimy zacząć już teraz i stale się rozwijać. Istotnym komunikatem, przekazanym przez dr inż. Boddena z kancelarii Kapellmann Rechtsanwälte, w trakcie naszego forum eksperckiego Hilti BIM, które odbyło się 13 marca 2018 r. we Frankfurcie nad Menem, było to, że wszystkie istniejące prawne warunki ramowe zostały zaprojektowane tak, aby każdy mógł natychmiast rozpocząć pracę z BIM. Dlaczego mielibyśmy czekać?

 

A jak wygląda Pana osobiste zdanie na temat cyfrowej transformacji w branży budowlanej?

Jestem pewien, że to, co obecnie rozumiemy i stosujemy w ramach BIM, to tylko wierzchołek góry lodowej. Szybki rozwój w dziedzinie digitalizacji i tworzenia sieci otworzy w najbliższej przyszłości kolejne możliwości. Bardziej wydajne projektowanie, standaryzacja, prefabrykacja, a tym samym szybszy czas realizacji projektów to dopiero początek. Tematy, takie jak rzeczywistość wirtualna i rozszerzona rzeczywistość, dzięki którym możemy szczegółowo przedstawić klientowi obiekt jeszcze przed rozpoczęciem budowy, już nadchodzą. To ekscytujący czas pełen nowych rozwiązań, które na nas czekają. Ale musimy zacząć już tu i teraz.